Witam.
Właśnie rozpoczął się sierpień, a więc czas na krótkie podsumowanie działalności członków klubu. A jest co podsumowywać :)
Sezon wspinaczkowy rozpoczęliśmy już (albo dopiero) w kwietniu od wizyty na Jurze, a dokładniej w Rzędkowicach. Jak to zwykle bywa w pierwszy ciepły weekend danego roku, wyjazd stał pod znakiem tłumów i kolejek do najbardziej popularnych dróg. Więcej na ten temat mogliście przeczytać na łamach strony Klubu
tutaj.
Majówkę spędziliśmy pod Krakowem w dolinkach, przeklinając pogodę na wszystkie możliwe sposoby. Mimo tego wspinać się dało, a i ekipa była zacna to wieczory spędzaliśmy na wesoło. O tym wyjeździe też mogliście poczytać już
tutaj.
Kolejny długi weekend, tym razem czerwcowy planowałem spędzić na klasycznym wspinaniu w sokolikach, ale po szybkiej zmianie planów wylądowaliśmy nad Adriatykiem w chorwackiej Paklenicy. Wyjazd ze względu na pogodę należałoby nazwać co najmniej dziwnym, bo mimo tej szerokości geograficznej temperatura spadała do 9oC w dzień! Cale szczęście pogoda była w kratkę i powspinać się dało, choć dwa wycofy z Kuk Anicy zaliczyliśmy. Szersza relacja z tego wyjazdu już niebawem.
Do połowy lipca odbyło się kilka wyjazdów weekendowych na Jurę, o których nie sposób tu napisać :)
Poza tym w lipcu odbyłem podróż na południe Francji z zamiarem wspinania w Gorges du Tarn oraz w Calanques. 2 tygodniowy trip, na którym przejechaliśmy prawie 5000 km obfitował w niezapomniane chwile, nie tylko wspinaczkowe, ale o tym już niebawem w szerszej relacji.
W miedzy czasie nasz kolega Tomek Dziwiszek wszedł ponownie na Mount Blanc, o czym obiecał samemu napisać relację.
Trwa także walka naszych kolegów o Koronę Gór Polskich, o której mogliście poczytać na łamach portalu
Powyższe sprawozdanie z działalności zostało napisane na podstawie moich wyjazdów i informacji od kolegów. O tych, o których nie wiedziałem - nie napisałem. Dajcie znać to dopiszę :)
Na pozostałą część sezonu plany są, jak zwykle, ambitne :) Już w przyszły weekend jedziemy na Jurę, a o reszcie nie będę pisał, bo to to jeszcze odległe plany.
Pzdr.